Proszę, Tutaj, Prosto w Twarz

Wpisy z tagiem: Belgia

środa, 25 sierpnia 2010
Zapowiedź GP Belgii

Uf uf uf. Dobiegają więc końca wakacje moje i kierowców również, tylko że moje zaczęły się już po GP Wielkiej Brytanii. Ale co tam, w GP Niemiec płakał Felipe i oburzał się świat, a w węgierskim klasyku w końcu liderem został Mark Webber, a herr Schumacher próbował zamienić swojego byłego partnera z Ferrari w Brazyliski ornament na pitwall Hungaroringu.

Czemu płakał Felipe nie rozumiem do dziś, kto mu bronił być szybszym w pierwszej części sezonu? Zamiast tego Massa zbierał regularnie srogie lanie od Alonso i niestety w obliczu zbliżającego się końca sezonu, Ferrari, znajdując się w takiej sytuacji w jakiej się znajduje, musi zbierać każdy punkt na rzecz Hiszpana by ten mógł pretendować do walki o trzeci tytuł.

Co się zaś drogiego Misiaela tyczy, to wszystko było widziane i wszystko zostało powiedziane i cześć. Gdy dekadę temu prezentował swoją wspaniałą formę, można było czasem na takie zagrywki przymknąć oko, teraz za takie wyczyny można oko, ale kakaowe jego obić. Przykro było słuchać tych durnych tłumaczeń.

Skupić się czas na Belgii. Kierowcy pojawią się wypoczęci i mam nadzieję, że niektórzy bardziej uśmiechnięci i spokojniejsi. Nie dość, że każdy z nich wakacje miał bardzo ciekawe, to do tego czeka na nich jeden z najwspanialszych torów – Spa-Francorchamps. Obiekt ten malowniczo snuje się wśród Ardenów, jest najdłuższy w kalendarzu z niekończącymi się prostymi i wspaniałymi sekcjami płynnych zakrętów. W pierwotnej wersji jedno okrążenie miało 14km, jednak ze względów bezpieczeństwa tor skrócono i dziś jedna pętla to ok. 7km.

Największym wyzwaniem dla tęgich umysłów tego sportu będzie takie ustawienie samochodów, by na wspinających się prostych auta osiągały wysokie prędkości maksymalne nie tracąc jednocześnie zbytnio na stabilności w wolniejszych, acz niekoniecznie wolnych, zakrętach środkowej części obiektu. W tym sezonie może być to zadanie łatwiejsze ze względu na obecność kanału f, który pomoże zmniejszyć większą, niż z reguły na Spa wybieraną, siłę docisku.

Tak więc po raz pierwszy od GP Kanady zespoły przywiozły ze sobą pakiety o niskiej sile docisku. Cieszyć może Polaków fakt, że Renault w końcu zaprezentuje swoją interpretację f duktu. Czy zadziała ona dobrze na torze, to okaże się w piątek, ale śpiewają ardeńskie ptaki, że na papierze wyniki są bardzo dobre.

Przed Grand Prix tym zaciera również ręce Force India. Ciężko zapomnieć jak ekipa ta wyskoczyła w zeszłym roku niczym Filip z konopi (tych bez THC) i po zdobyciu pole position otarła się o zwycięstwo w wyścigu. Sprytniejszy był tylko niesamowity Raikkonen i jego KERS. Członkowie zespołu tonują nastroje i nie zapowiadają aż takich fajerwerków. Mimo to pojawią się z ulepszoną wersją niskiego wydechu i pakietem aero na Spa i Monzę. Poza tym Indyjski zespół, za sprawą mocnego silnika i bardzo skutecznego dmuchanego tylnego skrzydła jest aktualnie najszybszy na prostych.

W Williamsie oprócz nowych skrzydeł na obu końcach pojazdu szykuje się również spora feta. Rubens Barrichello przeżył przeprowadzony przez Schumachera zamach na jego życie i w Belgii weźmie udział w swoim Grand Prix numer 300. Imponujący wynik panie Rubensie, życzę Panu może nie kolejnych 300, ale co najmniej kilkudziesięciu  udanych wyścigów.

Red Bull i Ferrari wyluzowane są za całą resztę, ale trudno się dziwić, są to dwa najszybsze zespoły i nie wydaje się, by któryś z nich miał mieć kłopoty z walką o najwyższe pozycje. Co prawda Red Bull nieco marudzi, że boi się tych długich prostych, być może mają na myśli silnik Renault, ale Renault nie wspominało nic o podobnych obawach, więc może być, że to tylko takie marudzenie dla marudzenia.

McLaren ma zaś zagwozdkę. Siedzą w tym swoim Woking i drapiąc się w głowy dumają. Niby ich f dukt i zasilany wydechem dyfuzor działają bez większych zarzutów, ale mimo to ich zespół zdecydowanie odstaje od czołowej dwójki. Mówią coś o dziwnie elastycznych skrzydłach Red Bulla i Ferrari, ale jeszcze żadna kontrola niczego niedozwolonego nie wykazała. Podczas postoju skrzydła te grzecznie wiszą 75mm nad ziemią, a poddana obciążeniu 200kg podłoga nie wygina się nadmiernie. Drugim zmartwieniem Brytyjczyków są kłopoty finansowe Lewisa Hamiltona, młoda gwiazda za swoje wybryki samochodowe na ulicach Melbourne ukarana została mandatem karnym w wysokości 288GBP.

Na tyłach stawki cisza u Lotusa. Virgin zapewnia, że Bernie Ecclestone jest w błędzie i ich przyszłość finansowa nie stoi pod znakiem zapytania, a za kierownicą jednego z czelendżerów HRT znów zasiądzie Sakon Yamamoto. Tym razem u boku Bruno Senny.

Wyścigi na Spa niemal nigdy nie były nudne. Nieprzewidywalna pogoda, wspaniały układ toru i bajeczne otoczenie sprawiają, że jest to jeden z najważniejszych punktów w kalendarzu. Dodatkowym urozmaiceniem będą mieszanki przywiezione przez Bridgestone. Ze względu na duże obciążenia, firma zdecydowała się na gumy miękkie i twarde. Patrząc na to, że temperatury toru często skromnie przekraczają 10 stopni, umiejętne dbanie o ciepłotę i stan ogumienia może być bardzo ważnym czynnikiem w walce o zwycięstwo.

O deszczu nawet nie wspominam, leje tu tak samo często jak świeci słońce, a prognozy na najbliższe dni nie przewidują suchości na drodze. Tymczasem borem lasem. Zmykam przyodziać polarek i uzupełnić prądem moją herbatę przed wypadem na tor, bo za oknem coś koło 15 stopni. To może być niezapomniany weekend.

Na okrążenie toru zaprasza Kimi ze wspaniałym komentarzem Martina Brundle`a